Słowa Szymona Marciniaka o powrocie do treningów i planowanym udziale w kursie FIFA zaskoczyły nie tylko zdezorientowanych wcześniejszymi plotkami kibiców, ale i… niektórych sędziów. – Jakim cudem ma dostać nominację na mistrzostwa świata, skoro niedawno ledwo chodził, dopiero zaczął lekko trenować, a w czasie kursu, który zaczyna się 30 marca, kandydaci mają zdawać wymagające testy biegowe? – takie i podobne pytania otrzymaliśmy po publikacji artykułu "Szymon Marciniak dementuje plotki. »Już trenuję i lecę na zgrupowanie«". Odpowiadamy.